HFM

artykulylista3

 

Muzycznie urodzeni

hfm 062014 019Dzieci i muzyka, muzyka i dzieci – na łamach „Hi-Fi i Muzyki” pisaliśmy o tym niejednokrotnie. O edukacji najmłodszych muzyków na przyszłych zawodowców, o muzykoterapii i roli muzyki w pedagogice, o wpływie muzyki na ciężarną kobietę i dziecko w jej łonie, o cudownych dzieciach i wczesnych debiutach. Ale z muzyką wiąże się jeszcze jeden aspekt „dziecięcy” – dzieci poczęte z dźwięków, z wyobraźni sonorystycznej.

Dzieci poczęte, zaiste, in vitro; muzycznie stworzone i zrodzone. Poza muzyką nie istnieją. Muzyka dała im życie – w operach, symfoniach, poematach orkiestrowych, miniaturach fortepianowych i pieśniach.

The Rolling Stones a sprawa polska

3-19
Przy okazji niedawnej medialnej awantury z The Rolling Stones w tle warto przypomnieć, jak 13 kwietnia 1967 roku legenda rock’n’rolla zapisała się trwale w polskiej historii.

 

Plotka o tym, że The Rolling Stones wystąpią w Warszawie z okazji 25-lecia czerwcowych wyborów z 1989 roku, przetoczyła się przez krajowe media po artykule Jacka Cieślaka z „Rzeczpospolitej”. Informację powtórzyły niemal wszystkie ważniejsze redakcje, choć, oględnie mówiąc, tekst „Stonesi na rocznicę?” nie jest naszpikowany konkretami.
Z jedynej cytowanej w artykule wypowiedzi przedstawicielki Kancelarii Prezydenta – organizatora rzekomego koncertu – wynikało zaledwie, że rozważany jest pomysł zorganizowania dużej uroczystości, być może muzycznej i że „brane są pod uwagę jej różne warianty”. „Rzeczpospolita” nie sprecyzowała, od kogo pochodzi informacja, jakoby gwiazdą na owej imprezie miał być właśnie brytyjski zespół ani skąd wie, że odbyły się już rozmowy z przedstawicielami Stonesów o wysokości honorarium.

George Michael z orkiestrą

1.GeorgeMichael
Rzadko która piosenka tak się kojarzy z latem, jak "Careless Whisper". Równo 30 lat temu nagrał ją George Michael. Nadarza się więc okazja, by przypomnieć tego wykonawcę. Tym bardziej, że właśnie ukazała się jego nowa płyta.


Wprawdzie urodził się w Londynie, ale naprawdę nazywa się Georgios Kyriacos Panayiotou. Takie nazwisko otrzymał po ojcu, który wyemigrował do Anglii z Cypru. Na potrzeby sceny przyjął łatwo wpadający w ucho pseudonim: George Michael.

Z muzycznej biblioteki

image001zbiblioteki

Chociaż w muzyce to, co najpiękniejsze i to, co odróżnia tę sztukę od innych dziedzin twórczości, jest nieprzekładalne na słowa, nie sposób o niej nie mówić. Piszą o niej kompozytorzy, wykonawcy i muzykolodzy. Wypowiadają się melomani, a wśród nich często są poeci, malarze i uczeni. Jak wyznał Jarosław Iwaszkiewicz: „Piszę o muzyce, ponieważ ją kocham, ponieważ chce mi się o niej pisać”.




Encyklopedie, podręczniki, monografie, zbiory esejów, biografie… przez lata nazbierało się w domu kilkaset książek, cennych nie tylko dlatego, że są dla nas narzędziem pracy i nie tylko z powodu ich treści, lecz także przez wzgląd na okoliczności i ludzi, dzięki którym te książki znalazły się u nas – w czasach, gdy lubiliśmy muzykę osobno i od kiedy lubimy ją razem. 

Alice Cooper – rock z dreszczykiem

image001aaaa
„Czy to wszystko naprawdę, czy to wszystko konieczne, czy to tylko żart?”




Słowa piosenki „Luney Tune” (autorzy Alice Cooper i Bruce Dunaway) doskonale określają stylistyczną manierę jednej z największych gwiazd amerykańskiego rocka.
Bo choć gilotyna, krzesło elektryczne, siekiery czy inne narzędzia, pojawiające się na scenie w czasie koncertów Alice Coopera, wyglądają groźnie, to nikomu krzywdy nie robią. Podobnie nie należy się bać koszmarnych, często ociekających krwią lalek, wijących się ogromnych węży i innych rekwizytów.

Pete Seeger – życie muzyka zaangażowanego

image003aaa

27 stycznia, w wieku 94 lat, zmarł Peter Seeger. Amerykański piosenkarz folkowy całym swoim życiem udowadniał, że muzyka jest nie tylko nośnikiem wartości estetycznych, ale także siłą, która może zmieniać rzeczywistość.




„Dzięki każdej muzyce – tłumaczył Seeger – łatwiej radzić sobie z problemami; z nią życie staje się po prostu bardziej znośne. Ale istnieje też muzyka, która nie tylko pomaga żyć z problemami, jest też taka, która pozwala je zrozumieć. Jest w końcu i muzyka, która pomaga z problemami się zmierzyć”.
Seeger głęboko wierzył w te słowa. Uważał też, że wie, jak je wcielić w życie. Dlatego każda śpiewana przez niego piosenka i każdy występ służyły nadrzędnemu celowi – budowaniu wspólnoty ludzi połączonych śpiewem, słuchaniem, współtworzeniem harmonii.